Rosja, UE, Gaz (Opinie/11.2006)

By rosja

Sprzeczne strategie energetyczne Rosji i UE

“Uczestniczący w Międzynarodowym Tygodniu Energetycznym w Moskwie komisarz UE ds. energetyki, A. Piebalgs, otwarcie skrytykował strategię energetyczną FR. Według niego, nie odpowiada ona oczekiwaniom Unii. “Targ” wokół porozumienia energetycznego UE-Rosja został oficjalnie otwarty. (…) Nowe porozumienie planuje się podpisać podczas berlińskiego szczytu UE na początku 2007 roku. Wejdzie ono do pakietu szeregu nowych umów, które wejdą w życie w miejsce dotychczasowego porozumienia o współpracy Rosji i UE. Podczas moskiewskiej konferencji UE i FR przedstawiły swoje stanowiska. Zgodnie z oczekiwaniami były one odmienne. Według A. Piebalgsa, dla zabezpieczenia wzrostu popytu na nośniki energii w krajach unijnych, niezbędne jest zwiększenie wzrostu inwestycji wydobywczych w FR ze strony koncernów europejskich. Warunkiem dla ich wzrostu powinny być stabilne i czytelne warunki dla prowadzenia biznesu w Rosji. Pogląd unijnego komisarza na temat rosyjskiej obecności na europejskim rynku gazu też jest jasny: monopolistyczne zapędy kompanii rosyjskich stoją w sprzeczności z podstawowymi zasadami konkurencji, które obowiązują w UE (…). Pozycję Rosji przedstawił minister przemysłu i energetyki FR, W. Christienko. Według niego Rosja realizuje swój plan reform w sektorze energetycznym i jest on wykonywany “dokładnie i zgodnie z założonymi terminami”. Jako przykład podał liberalizację rynku akcji Gazpromu, publiczną emisję akcji Rosniefti, plany zagospodarowania złóż Syberii Wschodniej. Ideę ratyfikacji Karty Energetycznej przez Rosję określił jako nierealną (…) W ten sposób obydwie strony “szykują się” do podpisania nowego porozumienia, reprezentując całkowicie odmienne stanowiska. (…)”

“Kommiersant”, 01.11.2006/Biuletyn Unia Europejska – Europa w mediach światowych, Rok: VII Numer: 211/1492, 2006-11-03

 

Europa uzależnia się od Gazpromu

“Unii Europejskiej, a zwłaszcza W. Brytanii i Niemcom, w długofalowej perspektywie grozi uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu i kontrolowanego przez Kreml koncernu Gazprom, co może mieć polityczne konsekwencje – pisze tygodnik “Sunday Telegraph”. Według gazety austriacki koncern OMV miał obiecać rosyjskiemu monopoliście udziały w konsorcjum, które zbuduje gazociąg Nabucco, dostarczający kaspijski gaz z pominięciem terytorium Rosji do Austrii poprzez Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję, co przeczy idei rurociągu, który miał uniezależniać te kraje od rosyjskich dostaw. Według “Sunday Telegraph” 70 proc. kosztów budowy Nabucco finansuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Brytyjski tygodnik twierdzi, że Waszyngton niepokoi się tym, iż bliskie stosunki Niemiec z Gazpromem spowodują, że UE, już teraz importująca ok. 50 proc. gazu z Rosji, straci siłę przetargową w kontaktach politycznych z Moskwą. (…) W. Brytania importuje obecnie 10 proc. potrzebnego jej gazu (generującego 39 proc. energii). Do 2020 roku import gazu sięgnie 80 proc., co uczyni z niej trzeciego w świecie konsumenta gazu po USA i Rosji. Tak dużego zapotrzebowania nie zdoła zaspokoić z dotychczasowych źródeł i dlatego w grę wchodzą dostawy z Rosji. Gazprom już teraz zaspokaja 65 proc. zapotrzebowania Austrii na gaz”.

Europa uzależnia się od Gazpromu, Onet/PAP, 05.11.2006;

 

Alians energetyczny państw WNP

Deputowany W. Jazow (główny lobbysta interesów Gazpromu w Dumie Państwowej) wystąpił z inicjatywą utworzenia aliansu energetycznego państw WNP, który byłby przeciwwagą dla tworzącego się sojuszu Francji i Niemiec. (…). Sprawa dotyczy pomysłu powstania aliansu wpływowych organizacji reprezentujących państwa WNP w sferze gazowej. Zgodnie z założeniami, sojusz byłby organizacją społeczną reprezentującą Rosję, Białoruś, Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Ukrainę i Mołdawię. W przyszłości do powyższego sojuszu miałby przystąpić Iran (…). Przedstawiciele Gazpromu odmówili komentarzy na temat idei W. Jazowa. Należy jednak zaznaczyć, że przedstawiał on już niejednokrotnie poglądy, które potem znajdowały konkretny wymiar w decyzjach władz FR. Dotyczyło to m.in. ustawy o monopolu na eksport gazu z FR (W. Jazow był jej autorem), będącej rosyjską odpowiedzią na europejską Kartę Energetyczną (…) Chłodna “wojna” gazowa pomiędzy Rosją, UE i USA stała się faktem. Nawet Waszyngton oficjalnie potwierdził, że doszło do znaczących rozbieżności pomiędzy Gazpromem i Europą. Według Amerykanów, gazociąg Północny tylko zwiększy uzależnienie Unii Europejskiej od gazu rosyjskiego. Na tle takich poglądów, idea W. Jazowa jawi się jako zawoalowana odpowiedź władz rosyjskich i Gazpromu na agresywne działania lobbystyczne kompanii europejskich i amerykańskich (…) Odpowiedź na pytanie, czy idea W. Jazowa znajdzie konkretny wymiar w rzeczywistości, zależeć będzie od tego, czy Gazprom będzie gotowy do wyłożenia choćby “kopiejki” na ten cel. (…).”.

“Kommiersant” 31.10.2006/Biuletyn Unia Europejska – Europa w mediach światowych, Rok: VII Numer: 211/1492, 2006-11-03

 

Maciej Płażyński, wicemarszałek senatu RP: Kryzys w stosunkach Unii z Rosją;

“Rosja chce widzieć Unię Europejską nie jako projekt polityczny, ale jako zlepek silniejszych i słabszych państw. Co najmniej do rosyjskich wyborów prezydenckich nie można przy tym spodziewać się zmniejszenia nacisku na dwustronne relacje Rosji z Niemcami. Nie jest jednak wykluczone, że przyszłość zmieni tę tendencję w rosyjskiej polityce zagranicznej”.

Siergiej Kryłow, były ambasador Rosji w Niemczech: Rosja udaje, że nie ma sąsiadów;

“Rosyjski biznes jest zainteresowany Europą Środkową, mimo że stara się nie afiszować ze swoją obecnością w tym regionie. Zarazem “oficjalna” Rosja ma tendencję do udawania, że nie ma sąsiadów – dotyczy to także Polski. Przede wszystkim jednak sama Unia Europejska nie umie dzisiaj powiedzieć, na czym polega jej spójność. I dlatego Rosja stawia na relacje dwustronne”.

Władimir Kuzniecow, Bałtycki Ośrodek Badawczy w Sankt Petersburgu, Niemcy chcą zbliżyć Rosję do Unii;

“Celem niemieckiego MSZjest dzisiaj (w przededniu niemieckiej prezydencji w UE) zbliżenie z Rosją poprzez wciągnięcie jej do gospodarczej i politycznej współpracy z poszerzoną Unią Europejską. Chodzi o to, żeby najpierw zbudować modele współpracy, wypracować praktykę i historię sukcesu tej współpracy. Potem dopiero rozmawiać o abstrakcyjnych wartościach”.

Wypowiedzi z XVI Forum Ekonomicznego w Krynicy, Nowy Przemysł/Interia

Dodaj komentarz