Karta Energetyczna, Rosja, UE
grudzień , 2006 by rosja
Bartosz Cichocki zwraca uwagę w „Tygodniku Powszechnym” [1], że postulaty energetyczne polskich władz przedstawiane na forum unijnym, są wyrazem nie tylko „egoistycznych” obaw przed ewentualnym zastosowaniem przez Kreml szantażu energetycznego wobec Polski, ale również antycypują groźną dla całego Zachodu perspektywę kryzysu energetycznego w Rosji. „Coraz głośniej – czytamy w artykule - mówi się w Europie o tym, co publicznie przyznają już nawet ministrowie rosyjskiego rządu: że w ciągu kilku najbliższych lat w Rosji dojdzie do załamania energetycznego. A jeśli rozpoczynająca się zima będzie ciężka, to już na początku 2007 r. w dużych miastach wystąpią braki prądu. Rośnie bowiem (wraz z rozwojem gospodarczym) wewnętrzne zużycie gazu i zewnętrzne zobowiązania Gazpromu, a wydobycie utrzymuje się na tym samym poziomie. Do tego dochodzi dramatyczny stan infrastruktury przesyłu gazu i niewydolność systemu energii elektrycznej”. Remedium na tę niekorzystna sytuację może być - postulowane przez Polskę - przyjęcie przez Rosję Karty Energetycznej, co pozwoli zachodnim firmom, wraz z ich kapitałem i technologią, wpłynąć na rozwój rosyjskiej energetyki. Wbrew kreowanemu przez część mediów obrazowi hasła te zdają się nie być obce także innym państwom unijnym. Jak bowiem zwraca uwagę Cichocki, liberalne elementy ma zawierać PCA II [nowe Porozumienie o Partnerstwie i Współpracy] - „Ze znanych dziś elementów tej reformy wiadomo, że Bruksela chce rozdziału spółek wydobywających surowiec od spółek transportujących i dystrybuujących go. Uderzy to wprost w kontynentalną strategię rosyjskich koncernów: Gazpromu i Rosniefti. (…), w Europie panuje zgoda, iż PCA II powinna zawierać najważniejsze elementy Karty i Protokołu Tranzytowego, który przewiduje liberalizację dostaw gazu centralnoazjatyckiego przez rosyjskie terytorium. Kreml zdaje sobie z tego sprawę i dlatego – reagując na polskie weto – usiłuje przekonać zachodnią opinię publiczną, że postulaty energetyczne są nierealne oraz/bo zgłaszane są wyłącznie przez pojedyncze państwa, uprzedzone do Rosji”.
Czy Rosja zgodzi się jednak na liberalizację swojego rynku? „Zdecydowanie nie – mówi w „Dzienniku” [2] Lilia Szewcowa (Centrum Carnegie) - to by bowiem oznaczało koniec rosyjskiego monopolu na dostawy surowców. Wpuszczenie do rosyjskiej struktury przesyłowej zachodnich firm byłoby końcem marzeń Putina o Rosji jako światowym mocarstwie energetycznym”. Szewcowa Dodaje też, że „Jeżeli obecna polityka pozbawiona długoterminowej strategii będzie kontynuowana, zakończy się ekonomiczną katastrofą, a to może doprowadzić do rozpadu federacji”.
Dodajmy, że 22.11 doradca prezydenta Rosji ds. kontaktów z Unią Europejską Siergiej Jastrzembski oświadczył, że Rosja nie ratyfikuje Europejskiej Karty Energetycznej “ani teraz, ani jutro” [3]. Wobec twardego - w kwestiach energetycznych - staniowiska Rosji łagodnieje postawa Polski. Jak donosi PAP [4] - 06.12.2006 (…) Polska zgodziła się na podjęcie przez Unię Europejską rozmów z Rosją w sprawie współpracy energetycznej, co jest pierwszą oznaką możliwego rozluźnienia sprzeciwu wobec unijnego dialogu z Moskwą (…). Chodzi o spotkanie planowane na piątek 8 grudnia w Moskwie, poświęcone problematyce energetycznej w ramach tzw. Stałej Rady Partnerstwa UE-Rosja. Ostatnie spotkanie w tej formie - zaplanowane na 21 listopada - nie odbyło się, gdyż Polska sprzeciwiła się przyjęciu tzw. rozszerzonej agendy spotkania. Sprawa związana była z polskim wetem wobec rozpoczęcia rozmów na temat nowego porozumienia UE z Rosją. Polska zażądała wpisania do agendy spotkania, iż ratyfikowanie przez Rosję Europejskiej Karty Energetycznej i podpisanie protokołu tranzytowego jest dla UE sprawą kluczową. Według dyplomatów, choć Polska utrzymuje weto wobec podjęcia negocjacji w sprawie nowej umowy partnerskiej UE z Rosją, to godząc się na poświęcone problematyce energetycznej spotkanie “wysyła pozytywny sygnał”. “Jest to oznaką odwilży w polskim stanowisku” - powiedział jeden z unijnych dyplomatów. Jednak zdaniem innego, “nie musi to mieć jakiegokolwiek związku z czymś większym. (…)”.
[1] Bartosz Cichocki, Nie o mięso (tylko) tu chodzi, „Tygodnik Powszechny”, 27.11.2006;
[4] UE/ Polska zgodziła się na rozmowy UE-Rosja na temat energii- dyplomaci, PAP, 06.12.2006;
